Księżna Irena! — przepyszne ma włosy

I piękne ząbki — i skarb Samarkandy —

I usta, jako szkarłat róż z pod rosy!

Mógłby tam jakiś salonowy dandy75

Twierdzić, że ciągle ziewa... dajcież losy

Mnie taką żonę!... Głupota — dar boży!

Najgłupsza często mężowi raj stworzy.

Albo księżniczka Bizancjum, ta gruba,

Co po trzy razy przybiera z półmisków?...

A niechby sobie jadła żonka luba!