Tego mi starczy. Choćby konać w męce,
Już ja drugiego brata nie poświęcę.
Ankus milczy; Romulus po krótkim przestanku45 mówi dalej.
Idź, Anku, z Rzymu i uprowadź bracię46,
Toż cały stoi świat otworem dla cię47.
Kto ma dość siły i woli po temu,
Znajdzie powolne48 duchy. Czemuż, czemu
Remus nie wyszedł, nim zginął przeze mnie!
Teraz ty znowu... ale to daremnie;
Idź stąd, idź! folgi ja nie dam pokusie!