I śpij; ja nogą nie stanę w komorze.
Ta wilcza skóra, co mi za płaszcz służy,
Nieraz mi łożem bywała w podróży,
Śród przykrej nocy. Tę sobie rozścielę
I tu na stopniach noc przepędzę sam.
HERSYLIA
Ten dom jest twoim, ja nie stąpię tam;
Dopóki dom ten nie legnie w popiele,
Tu pozostanę.