Nie odda Tullii, ni za pojednanie.
Bo, jako zwycięstw chwalebne wawrzyny,
Przed jego myślą drga postać dziewczyny
Od pierwszej chwili, kiedy spojrzał na nią;
I on, póki żyw, z nią się nie rozstanie.
Jeżeli przecież własna twa swoboda
Do pojednania rękę twoję poda,
To odejdź wolna. Nie myślałem wcale
Przymusem równać losów naszych szale,
Bo szczęścia tobie ja nie mogę dać.