I czuję, jakby wrosło mi do ręki.

HERSYLIA

O! siostro... Ankus...

TULLIA

Nie wołaj go, proszę;

A nużby przyszedł, by me wznowić męki!

Czyż niepodobna, by raz jeszcze wstał

Z miejsca, gdzie leży? Gdyby wrócić miał,

Jakim sposobem uniknę rąk jego?

Uchodźmy, siostro, póki jeszcze czas!