To wstyd Sabince; — że ciebie nie gniecie
Żelazo kajdan, — wstyd wolnej kobiecie.
Ale nie wierzę, byś w bezwstydzie swym
Mnie tu go przyszła doradzać za godło;
Cokolwiek z ciebie dziś uczynił Rzym,
Kochałyśmy się, nim zostałaś podłą.
MARCJA
Jam nie liczyła na twą dobrą wolę
I nic nie powiem. Cokolwiek bym chciała
Rzec, by oczyścić siebie i swą dolę,