Możesz wykrzyczeć to po całym mieście;
Gacha ocalić powinność nareszcie.
MARCJA
Pastwisz się srogo, niepomna zgryzoty.
Nie sądź, by we mnie zamilkł głos tęsknoty
Na jego widok i mowę. Jam długo
Stała jak wryta nad zarosłą strugą,
Śród113 której trzciny młodziana zakryły.
A gród rozpięty na tym wzgórzu nagiem114
Olbrzymim wydał mi się sarkofagiem;