Ten lęk, co na wskroś duszę mą przenika,

I z drogi mojej zepchnąć gwałtownika.

Pójdź!

TULLIA

Nie uciekaj próżno od miłości;

Ona cię dogna. Idź przeciw129 niej, siostro,

Z poddaniem. Ona śmiertelnie się złości

Na serce, które poczyna z nią ostro,

Krew mu wysysa. Straszna ta bogini

Wszak berłu swemu uległymi czyni