Lecz tu za ciasno, minąć się nie można,

I jam już wreszcie syt tej krotochwili.

TACJUSZ

Znów byś słowami rozbroić mnie chciał,

Niegodny! Kiedym bezbronny tu stał,

Ty śmiechem plwając na mój siwy włos,

Niemiłosierny zadałeś mi cios

W samą rdzeń139 życia. Ja chcę nie dla chwały

Zmierzyć się z tobą. Jako dąb omszały

Gruchocze tego, co mu ściął korzenie,