Ręka, co ścięła śliczny cedr na górze,

W ogrodach świata możeż zrywać róże,

By wić girlandy? Usta, co tak błogo

Całują trupa, czyż poić się mogą

Winem rozkoszy ze światowej czary?

TACJUSZ

Nieszczęsne dziecię! Odepchnij te mary;

Uczuj się, swoim upadłszy na łono,

Nowokochaną, nowoożywioną!

TULLIA