Gniew swój wszelako wstrzymajcie nade mną,
Choć droga losu była dla mnie ciemną.
Jedna tu miłość utworzyła zmianę;
Zagadkę waszej rozwiązując woli,
Starła przekleństwa ojcowskiego ślady,
Zaprowadziła jedność w miejsce zwady,
Błogosławieństwo na miejsce niedoli.
Przedmowa do wydania źródłowego z 1879 r.
Paweł142 Heyse, żyjący dotąd143 znakomity nowelista niemiecki, urodził się w Berlinie roku 1830; synem był zasłużonego językoznawcy R.M.L. Heysego144; pod przewodnictwem Boeckha145 i Lachmanna146 odbył porządne studia filologiczne; podróżując kilkakrotnie po Włoszech i pilnie zajmując się językiem i literaturą narodów romańskich, wybornie się przygotował do swej poetycznej147 działalności. W roku 1854 udał się do Monachium, gdzie należąc do kółka poetyckiego, otaczającego króla Maksymiliana148, otrzymał pensję od rządu bawarskiego. Ale gdy przyjaciel jego Emanuel Geibel149, niepospolity liryk, wskutek sympatyj swoich dla dążności króla pruskiego Wilhelma150 (dzisiaj cesarza) postradał pensję, Heyse, który podzielał jego przekonania, zrzekł się także i swojej. Mając byt zapewniony, żyje spokojnie i szczęśliwie dla natchnień swej Muzy.
Heyse próbował sił swoich w różnych rodzajach poezji. Rozpoczął swój zawód151 od powieści poetycznych: Bracia (1851)152 i Urika153 (1852) i od tego czasu aż do dziś dnia utworzył cały szereg tego rodzaju utworów, zebranych razem w roku 1870 pod ogólnym napisem154: Nowele wierszem155 (Novellen in Versen). Znajdują się tu powieści ze wszystkich niemal krajów i epok, zarówno całkiem oryginalnie pomyślane, jak i przetworzone z innych nowelistów, a mianowicie z Boccaccia156. Heyse jest mistrzem w wersyfikacji; różnorodne gatunki wiersza, nie wyłączając nawet najtrudniejszych, traktuje z taką swobodą i wykończeniem, że w podziw wprowadza. Od heksametru157, którym napisał obszerny poemat w dziewięciu pieśniach pt. Thekla (1859)158 aż do tercyny159, która zachwyca nas w Salamandrze160 przejście niełatwe, a jednak dla Heysego trudności nie przedstawiło. Co do treści, to najmniej udatne są nowele z życia artystycznego: Michel Angelo161, Rafael162; lepsze o wiele są obrazki z krajobrazów i obyczajów włoskich w Sielankach sorrenckich163; do najpiękniejszych zaś należy Salamandra, w której mamy dzieje krótkotrwałej miłości owianej tchem poetyckim, tudzież Dziecię cudowne (Das Feenkind164), poemacik zarówno serdeczny w ustępach poważnych, jak zajmujący — w humorystycznych.