Teraz je strząsam. —
Obracając się do Tullii
Twoje własne strzały —
Tak, harda lubciu — na ciebie zleciały.
TALASSJUSZ
Milczy, bo czuje sprawiedliwość czystą.
ANKUS
Nie sprawiedliwość, łaskę oczywistą.
Gdyśmy do Kurów — przypominasz sobie —
Żon przyszli szukać w uczciwym sposobie,