Nie tykać posła! A owszem, niech sobie

Folgę uczyni w bezsilnej żałobie;

Niech lży! Toż jego usta nie skłamały;

Zabiłem brata — jawnie i w dzień biały,

Za jawną winę, za gorszącą wzgardę

Dla mnie, dla Rzymu, za skakanie harde

Przez niskie wonczas mury tej osady.

I tak bogdajby27 nie uszedł zagłady

Każdy, ktokolwiek grozić się odważy

Siedzibie naszej, albo ją znieważy!