Głos, wzrok twój siłę rozbroiły we mnie.
Ja cię zostawić na pastwę ich zbrodni?
O Tullio! dziecię ty moje!
Wyciąga ku niej ręce.
ANKUS
odpychając
Precz od niej!
Ona jest moją! Gniewy twe ni szlochy
Nie wydrą jej z rąk moich.
Głos, wzrok twój siłę rozbroiły we mnie.
Ja cię zostawić na pastwę ich zbrodni?
O Tullio! dziecię ty moje!
Wyciąga ku niej ręce.
odpychając
Precz od niej!
Ona jest moją! Gniewy twe ni szlochy
Nie wydrą jej z rąk moich.