Dotąd udało się Amerykankom uzyskać w różnych czasach uchwały parlamentów w stanach: Kansas, Michigan, Iowa, Nebraska, Dakota, Indiana, Minessotta, Waszyngton, Massachusetts i w Oregonie; ale w tych stanach referendum wyborców jeszcze zawiodło.
Trudności ruchu i jego przeciwnicy
W ustawicznej bowiem walce Demokratów z Republikanami sprawa wyborczych praw kobiet najpochopniej poświęcana bywa względom partyjnym i oportunistycznym kombinacjom. Przeszkodą stają się również przybysze, którzy po pięcioletnim pobycie w Ameryce zyskują prawo głosu. W najlepszym razie dla sprawy równouprawnienia obojętni, przybysze ci stanowią często żywioły wsteczne, wykolejone, więc i podatne do... sprzedaży swych głosów.
Do kupna tychże, na szkodę równouprawnienia, znajdują się chętni nabywcy wśród przeciwników głosowania kobiet, a ci są dość potężni, by wytworzyć aż dwa „Stowarzyszenia przeciw głosowaniu kobiet”: w Bostonie liczące 9000 członków, w Nowym Jorku aż 20 000. Przeciwnikami tymi są wielcy producenci i handlujący napojami alkoholowymi, cała armia szynkarzy, szulerzy, pijacy, amatorzy hulanek, wreszcie właściciele lupanarów5, ich liczni pośrednicy. Przeciwko nim bowiem istotnie zwracają się przede wszystkim kobiety-wyborczynie i prawodawczynie, ich interesom zagrażają one poważnie. Uzewnętrznia się to wszędzie, gdzie tylko już prawa uzyskały, mianowicie: prawo głosu w kwestiach poddawanych decyzji obywateli opodatkowanych w stanach: Montany, Luizjany i Nowego Jorku, a pełne prawa wyborcze czynne i bierne w czterech stanach: Wyomingu (1868), Utah (1870), Colorado (1893), Idaho (1896), a także obecnie już we wszystkich Stanach Zjednoczonych Australii6.
Wyniki praw wyborczych
Wyniki otrzymane w Stanach Zjednoczonych tak Ameryki, jak i Australii są niezmiernie podobne, jak to uwidocznia zestawienie faktów i świadectw mężów stanu.
John Kingman, członek Najwyższego Sądu Stanów Zjednoczonych Ameryki, pisze w raporcie urzędowym w 1872 r.:
„Gdy sądy przysięgłych składają7 tylko mężczyźni, trybunały pozostają bezsilne, bo nie mogą osiągnąć ścisłego zastosowania praw o pijaństwie, szulerstwie, rozpuście; udział kobiet w gronie sędziów przysięgłych poprawia stan rzeczy. Wywiązują się one bardzo dobrze ze swego zadania, śledzą uważnie procedurę i dokumenty, mniej ulegają wpływom postronnym i względom utylitarnym, okazują się sumienniejsze. Nie było też przykładu, aby werdykt wydany z udziałem kobiet uległ kasacji. Nie ściągnęły one na siebie nienawiści i lekceważenia tłumu, przeciwnie, porządek i powaga sali sądowej wzrastała w ich obecności, a wymiar sprawiedliwości stawał się szybszy”.
Odezwa parlamentu Wyomingu, po 25-letnim doświadczeniu wydana w 1894 r., wyraża radę, „aby każde cywilizowane państwo bezzwłocznie przyznało kobietom prawo głosowania”, i stwierdza, że „wykonywanie prawa głosowania przez kobiety nie przyniosło w Wyomingu żadnych złych rezultatów, przeciwnie, pod wielu względami stało się bardzo korzystne, przyczyniło do wyplenienia zbrodni i nędzy, bez uciekania się do środków gwałtownych, a także do spokojnych i porządnych wyborów”.
Istotnie w Wyomingu liczba przestępców pozostaje od lat wciąż jednaka, choć ludność wzrosła o 127%, a w innych stanach Ameryki przestępczość podniosła się o 40%.