raz skrzydłem szarżuję, raz środkiem.
To nic, że gramy z Realem!
Zwycięstwo z Realem jest słodkie!
Mam piłkę! Kopnięcie soczyste!
Casillas1 mamrocze coś cienko,
tnie pocisk powietrze ze świstem
i bęc! — wpada prosto w okienko!
Ostatni gwizdek już blisko!
Szaleją tłumy za linią,
a że mam trudne nazwisko,