umiał wygrać w każdej gierce
miał najbrzydsze w świecie auto
i najlepsze w świecie serce.
W pierwszej chwili wszyscy kpili,
kiedy z auta on wychodził.
Cóż, nie byli raczej mili,
— Pan — mówili — Samochodzik!
Wóz ów jednak miał swój czar i
kryła się w nim moc straszliwa,
bo miał silnik od Ferrari,