Którą ze swoich książek lubi pan najbardziej?

Cóż, z książkami jest jak z dziećmi:

każda z nich się rodzi w bólach,

karmić je się musi chcieć mi

i przewijać, i przytulać...

Czasem w nocy nie śpię wcale.

Nie jest łatwo, ale za to,

kiedy staję przy regale,

każda woła do mnie: „Tato!”

Więc ja na to, jak to tato: