przez światło swoje własne pisze sobie nie

ogień lecz popiół jak po ogniu w którym

spalę te kartki nie słońce lecz co

ma zamiast słońca wzejść na polach nocy

Jeśli rachunek

JEŚLI RACHUNEK w którym świat mi ciało

a ja mu słowo ty mi znów samotność

a ja ci swoją na oko na przymknięte

nie okaże się równy to co ze mną — deszcz

w dół obrócony płomień deszczu Ziemia