ciało tak głupie że gdyby przystawić
lustro już nie dostrzeżesz że twarz i że twoja
gdzie cię prowadzi inny blask już ślepy
i na kształt zdania którym nie wiem czy
mam cię pożegnać i na światło które
odpadło ci od powiek ciało tak niepewne
przyszłości a tak pewne w pojedynku z samym
sobą z zamkniętym w tobie człowiekiem i śmiercią
zamkniętą w tym człowieku zmiłuj się nad nami