pocą się parą, żarówka promieniuje,
po twarzy spływa ciężka woda: ślad skoku
w lustro.
Co powiedzą
CO POWIEDZĄ te miasta szlifowane
papierem ściernym mrozu i waszych gazet białym
światłem gorączki solą śniegu po którym
tak prześlizguję się obok twojego życia
nieobecny oddechem
nieobecny wierszem