nie wyszeptanym jeszcze zbielałymi ustami
kartki w lustro co nas nie
do snu ułoży w ciasnych zdaniach miast
+++
odbicie od kafelków, ręce zaciśnięte
na bladym mydle, przecież trzeba naprzód
pod odpowiednim kątem widzenia, inaczej
wzrok na płask padnie na twarde tafle światła.
przymykam oczy. źle tak płynąć bez
okularów, tuż pod radioaktywną powierzchnią