Zygmunt

Używałem jak puklerza

Słów słodkich, aby w pół drogi

Wstrzymać twój wyrok zbyt srogi.

Teraz mi sprawdzić wypada,

Co przerażona i blada

Rzucasz mi na dumną głowę.

Odejdźcie, drugą połowę

Złorzeczeń człeku-zwierzowi

Niechaj nieszczęsna wypowie.