Zygmunt górą!

Klaryn

Bazyl, Zygmunt! W imię Boże,

Każdy niech żyje, jak może,

Bez kolizji z moją skórą.

Neron104 bywał bez litości,

Naśladować mi Nerona;

Albo raczej żar miłości

Zwrócić na godnego — siebie!

Między skały się pogrzebię,