Jeśli nogi w tył zwracając

Mniemacie, że ją miniecie;

Wszędzie tam ona na świecie,

Gdzie los jej pobyt przeznaczył.

Wszak z walki wracacie zdrowi,

Ja zaufałem krzakowi

I krzak mnie dla śmierci zahaczył.

Umiera.

Bazyli

O, jak dobrze trup ten blady