Moim, zrobił mnie — zwierzęciem!

A choć z natury mnie kłonić

Mogła krwi mojej szlachetność,

Rodu mego mogła świetność,

Darów przyrody obfitość,

Abym znał łagodność i litość:

To wychowania okropność

Wszelką mi miękkość odjęła,

Gniewem i żółcią przejęła,

Zabrała nawet — roztropność.