Trzeba przemoc znieść niemiłą».

Wtedym podał mu napoje,

Aby duszę mu uciszyć;

Widzieć przestał, przestał słyszeć,

Dreszcz nim wstrząsnął, że się boję,

Czy to śmierć, czy odrętwienie.

Wkrótce na moje skinienie

Wzięto go i wóz skrzydlaty

Porwał więźnia, gdzie go czeka

Majestat królów bogaty.