I ty przy boku mym usiądź na tronie,

Odziana w światło owej namiętności,

Przez którą jesteś jednolita ze mną,

Tetydo, świetlny obrazie Wieczności!

Kiedyś krzyczała: «O Potęg Potęgo,

Oszczędź mnie! Nie, nie — tych żądnych płomieni,

Tej obecności, w mózg przenikającej,

Przenieść145 nie mogę. Istność ma — jak istność

Numidyjczyka146, który pod jaszczura

Jadem topnieje — rozpada się cała,