O, cicho! Oto w grozie majestatu

Spod ziemi wschodzi Potęga; spod nieba

Zalewa jakby deszcz nocy; od głębi

Pęka powietrze, jakby się zaćmienie

Wcisnęło w pory światła słonecznego;

Promienne widma, po których w jasnościach

Przebiegał orszak Duchów śpiewających,

Migają, niby blade meteory

W tle zwilgłej nocy.

JONA