Przeżyje strawę, którą pochłonęła.

Najpotężniejszych przestrasza to wszystko,

W czym prawdy uznać nie raczą. Obłuda

I zwyczaj czynią z ich duchów świątynie

Przeróżnych, dziś już przeżytych, obrzędów.

Nie śmią pomyśleć o dobru ludzkości,

A jednak o tym nie wiedzą, że nie śmią.

Dobrym sił braknie, prócz siły ronienia

Łez bezowocnych; silnym brak dobroci,

Co jeszcze gorsze; mądrym brak miłości;