w podnieceniu
Ach, chciałbym, aby się co rychlej sprawdziła. Gdybym miał pewność, że umrę za chwilę, moje usta odważyłyby się...
HRABINA
przerywa i wyciera mu oczy chusteczką
Cicho bądź, cicho, dziecko. Nie ma odrobiny sensu w tym, co mówisz.
pukanie do drzwi
HRABINA
pyta podniesionym głosem
Któż to puka w ten sposób?