FIGARO
Bo nie mają służących, którzy by im pomagali.
HRABIA
Nie bardzo zrozumiałem, co ci się kazało dziś rano narażać na bezcelowe niebezpieczeństwo, rzucając się...
FIGARO
Niebezpieczeństwo! Rzekłby kto, iż otchłań pochłonęła mnie żywcem...
HRABIA
Próbuj, próbuj wywieść mnie w pole, udając, że nie rozumiesz, wykrętny sługusie! Rozumiesz dobrze, że nie o niebezpieczeństwo mi chodzi, ale o pobudki.
FIGARO
Wskutek fałszywego donosu wpada pan wściekły, druzgocząc wszystko jak Potok Moreński57; szuka pan mężczyzny, trzeba ci go natychmiast, inaczej wywalisz drzwi, skruszysz zamki! Znajduję się tam przypadkiem; kto wie, czy w pierwszym uniesieniu...