Nie, panie sędzio! do Bartola W kogóżeśmy wpadli! do Gąski Jak to! To pan będzie nas sądził?
GĄSKA
Czyż w innym celu nabyłem swoją po-osadę?
MARCELINA
wzdychając
To wielkie nadużycie taki handel!
GĄSKA
Tak, le-epiej by było dawać je nam darmo. Przeciw ko-omu wnosisz pani skargę?
SCENA TRZYNASTA
Bartolo, Marcelina, Gąska; Figaro wraca, zacierając ręce