HRABIA
Tak; ale dziś rano?...
HRABINA
Byłabym winna, w istocie, gdybym ukrywała coś jeszcze. Zaszedł do mnie. Zaczęłyśmy zabawę, którą te dzieciaki doprowadziły do końca; zaskoczyłeś nas, kiedyśmy go ubierały; jesteś tak gwałtowny!... On uciekł, ja się zmieszałam; ogólny strach dopełnił reszty.
HRABIA
z gniewem do Cherubina
Czemu nie wyjechałeś?
CHERUBIN
zdejmując śpiesznie kapelusz
Wasza dostojność...