śmiejąc się, do Cherubina
Ale, ale, mój ty drażliwy jegomościu: cóż ci się zdało tak wesołego w policzku, któryś oberwał przed godziną?
CHERUBIN
dobywając do połowy szpady
Ja, panie pułkowniku?
FIGARO
z komicznym gniewem
Otrzymał go na mojej fizjonomii: oto, jak możni wymierzają sprawiedliwość.
HRABIA
śmiejąc się