Jakaż fatalność gromadzi się naokoło mnie od jakiegoś czasu i trafia mnie w najbardziej drogich mi przedmiotach! Moja córka, moja przyjaciółka!...
Któż mógłby nie zadrżeć, rozpamiętując nieszczęścia, jakie może spowodować jeden nieopatrzny związek! Iluż niedoli uniknęłoby się, rozmyślając o tym więcej! Któraż kobieta nie ratowałaby się ucieczką przed pierwszym zakusem uwodziciela? Któraż matka mogłaby bez drżenia patrzeć, jak obca osoba rozmawia z jej córką?
Żegnaj, droga i godna przyjaciółko; czuję w tej chwili, iż rozum nasz, tak wątły już, gdy chodzi o to, aby uprzedzić nasze nieszczęścia, tym bardziej jest niewystarczający, aby nas po nich pocieszyć.
Przypisy:
1. snadź (daw.) — widocznie, prawdopodobnie. [przypis edytorski]
2. Iluż wielkich dyplomatów (...) — E. i J. de Goncourt, La Femme au XVIII siècle. [przypis tłumacza]
3. Posiąść kobietę (...) wyziębłych don Juanów — Crébillon syn, Igraszki kącika przy kominku; Noc i chwila. [przypis tłumacza]
4. najwyższy dowód względów i delikatności (...) — Crébillon syn, Igraszki kącika przy kominku; Noc i chwila. [przypis tłumacza]
5. Dla hodowania swoich przyjemności (...) — E. i J. de Goncourt, La Femme au XVIII siècle. [przypis tłumacza]
6. W stosunek mężczyzny do kobiety wślizguje się jakby jakaś bezlitosna polityka (...) — E. i J. de Goncourt, La Femme au XVIII siècle. [przypis tłumacza]