SZIMENA

Elwiro, czy nie czujesz,

żem ulgi niespragniona;

że cieszę się tym żalem,

co łzami bucha z łona?

Płaczcie, me oczy biedne,

me oczy nieszczęśliwe.

Łzy dla was ino jedne.

Nadziei dla mnie nie ma,

ulgi, ni ukojenia.