Czyliś już umyśliła,

co czynić ci wypadnie?

SZIMENA

To serce niegodziwe

myśl moją zemście kradnie.

To miłość, znowu miłość,

co mną okrutna, — władnie.

Cóżem to ojcu winna,

czylim już zapomniała?

Czyżbym nad łzy bezsilne