że książęce serduszko
kogoś uznawać raczy
panem, — że pokochało? —
ELEONORA
Ach, dziwię się niemało;
przelotne jakieś drżenie.
INFANTKA
O miłości! Srogi tyranie!
Amorze, wszechwładne bóstwo.
Jakżebym była wdzięczna tobie,
że książęce serduszko
kogoś uznawać raczy
panem, — że pokochało? —
Ach, dziwię się niemało;
przelotne jakieś drżenie.
O miłości! Srogi tyranie!
Amorze, wszechwładne bóstwo.
Jakżebym była wdzięczna tobie,