w purpurze, w złotogłowiu

pod gwiazd iskrzących skłonem.

Skłoni się po twą rękę

przed ojca możnym tronem.

Cóż ci rycerski sługa,

choćby i sam Rodrygo?...

INFANTKA

Sługa?! Rodrygo panem!!

Rodrygo — to potęga!!!

Choć przyklęknął kolanem