mój rycerz, Święty Jerzy!!

Wódz, na którego naród czeka!

W którego naród cały wierzy!

Kocham go, już nie kryję

miłości, ni się wstydzę;

nie mojem to zadaniem

by zwodzić serce czyje.

Ogień ten wielki widzę,

gdy niem dziś sama płonę:

Żegnajcie, — bądźcie zdrowe