Panie, krew ojca przed memi oczami

płynie z okropnej rany! Litości nad nami.

Nad ojcem, nad rycerzem, który razy tyle

zyskał zwycięstwo bitew w niezrównanej sile.

W boju winien był zginąć, nie z ręki Rodryga.

Przybiegłam, darmo ręka głowę stygłą dźwiga.

Wybacz boleść.

DON FERNAND

Odwagi, córko. W twej żałobie

twój król, gdy brakło ojca, ojcem będzie tobie.