Oliwki mnę na smutną wonność trumny. — Ohej! Ohej!

A któż ci umarł, powiedz? — I pytasz mnie!

I możesz pytać mnie!

Dziewczyno-dziw! Co robisz tam samotnie? —

Padł w morską głąb... — Ohej! Ohej!

A jakże to? A gdzie? — Z rumaków swych!

Z białych rumaków swych!

Z piosenek Bilitis