PIPPA
Litości!
NANNA
Gdy te słowa wyrzekła, kolce znikły, a zielone i świeże liście, krzew pokrywające, przyjęły ją niby wygodne łoże. Tutaj wydała na świat laleczkę podobną kubek w kubek do tego, co ją spłodził. Wkrótce przybiegł pachoł o szatańskim obliczu i wziąwszy dziecinę na ręce, rzekł:
„Król rozkazał, abym zabił dziecię, a wraz455 skończył z twoim życiem i twym przeklętym rodem!”.
To rzekłszy, ciosem noża, który jeszcze w sercu czuję, przeszył ledwie dychające ciałeczko. Mała duszyczka ujrzała niebo, nim słońce obaczyła; przecięto nić żywota, na której dopiero pierwszy węzeł zadzierzgniony456 został. Jednakoż taka śmierć lepsza jest niźli życie. Umierać, nim się człek dowie, czym jest życie — to szczęście prawdziwe!
PIPPA
Wierzę we wszystko, co powiadacie, ale któż mógłby ścierpieć podobne okrucieństwo?
NANNA
Później przyodziano ją, a gdy się we łzach kąpała, przyniesiono jej w złotej miednicy sztylet, truciznę i powróz.