Na naprawę tedy rzeczy tak skażonych i trudnych i zabieganie tym i inszym, które się nie mienią, niebeśpiecznościom, wielkiej mądrości porzebujecie. A nie tylo tej przyrodzonej, której ludzie nabywają dowcipem, wychowanim dobrym, czytanim zwłaszcza historyj i innych około Rzeczypospolitej pisanych nauk, radą, towarzystwem mądrych, ćwiczenim i rzeczy samych dotykanim i doświadczenim, laty i starością: ale też i onej z nieba mądrości sięgać wam potrzeba, którą miał Józef67 na sprawowanie królestwa egiptskiego. O którym rzekł Farao68: „Izali najdziem takiego męża, któryby ducha Bożego pełny był? Iżeć Bóg ukazał to, coś powiedział, izali mędrszego nad cię i tobie podobnego najdę? Ty będziesz nad domem moim, twemu słowu i rozkazaniu lud wszystek posłuszny będzie, tylo majestatem królewskim pierwszy nad cię będę”69. Tej mądrości użyczał panom Egiptu on Józef, jako jest w Psalmie: „Słowo Pańskie zapaliło go, posłał król i z więzienia go wyjął, i postanowił go panem domu swego i przełożonym nad wszytką majętnością swoją, aby nauczał pany jego jako sam siebie i stare jego70 w mądrości ćwiczył”71.
Taką mądrość do sprawowania ludzi od Boga miał Mojżesz72, który, gdy się z tego urzędu wymawiał, usłyszał ono słowo: „Ja będę — mówi Pan Bóg — w uściech twoich i nauczę was, co czynić będziecie mieli”73. Tej mądrości jako ognia, którego nie ubywa, od Mojżesza na sprawowanie ludu, gdy jemu samemu ciężkie było, udzielił Pan Bóg siedmidziesiąt mężom, którzy wzięli na ten urząd Ducha Bożego74. I prorokowali zaraz na wstępie tego urzędu, to jest, o Panu Bogu swym dziwy powiadali, dobroć i mądrość jego sławiąc: jako on sam dobre ludzkie obmyśla i przez niego królowie królują, i mądrzy ostrożnie i sprawiedliwie o ludziach sobie poruczonych75 radzą.
Takiej wam, przeważni Senatorowie, mądrości z nieba potrzeba. Bo ludzka rychło pobłądzi i wszytkiego upatrzyć, i wszytkiemu zabieżeć nie może. „Bojaźliwe i niepewne — mówi Mędrzec — opatrzności nasze”76. Jeśli onemu Beseelowi i Ooliabowi77, i innym rzemieśnikom na budowanie namiotu Bożego na puszczy78, i kościoła onego nositelnego79, i na okrasy80 jego, i na szaty i ubiory kapłańskie do ołtarza Ducha Bożego było potrzeba, iż Pan Bóg mówi: „Napełniłem go Duchem Bożym, mądrością i rozumem, i umiejętnością do roboty”81: daleko więcej tego Ducha Bożego wam potrzeba, na naprawę królestwa i budowanie serc i cnót ludzkich, i na pohamowanie nierządu, złości i swowoleństwa, i na oddalenie wszelkiego złego, którego się to królestwo boi.
Słuchajcież rady tego ś. Apostoła: proście Pana Boga o tego Ducha mądrości. Proście, ale dobrze. Bo jeśli źle prosić będziecie, tenże mówi: nic nie uprosicie. Proście roztropnie i bacznie82. Bo ten niebacznie i bez wstydu prosi, który rzeczy przeciwne swej prośbie czyni, a do tego się, o co prosi, z swej siły, którą może mieć, nie przyczynia. Gdyby kto prosił do siebie przyjaciela, a jegoby u siebie nieprzyjaciela przechowywał, izaliby wstyd miał i uprzejmość w prośbie swojej? Mądrości Bożej przeciwne i nieprzyjacielem jej jest serce i sumnienie pomazane grzechami. Jako Mędrzec mówi: „Nie mieszka mądrość w ciele poddanym grzechom”83 i drugi pisze: „Nie mieszka na ziemi, gdzie rozkosznie żyją”84, i drugi: „Nieczystość jest w winie i swary są w pijaństwie: kto się w nich kocha, mądrym nie będzie”85, i Psalm naucza: „Początek mądrości bojaźń Boża”86. Próżno kto ma sobie o mądrość tuszyć87, który się Pana Boga nie boi, a w grzechach leży, a zwłaszcza w nieczystości i rozkoszy.
Przetoż mądrość, która z góry jest, zowie naprzod tenże Jakub ś. wstydliwą i czystą88. Bo w nieczystości i rozkoszach cielesnych nikt mądrym być nie może. Co i poganie pisali, iż rozkosz cielesna wszytki zmysły wnętrzne do siebie ciągnie i na nich je bawi, od baczenia i uważania dobrego rozum odwodząc.
A iż grzechów wszyscy trudno uść89 możem, od tego łaskę mamy Jezusa Chrystusa w sakramencie spowiedzi, na której krew jego oczyścia nas, jako Jan ś. naucza, od grzechów90 i one odpuszcza, i naczynie do mądrości, to jest sumnienie, ochędożne91 czyni. O byście onych starych Senatorów, ojców waszych, jako synowie dobrzy naśladowali, a do tak trudnej rady wchodząc, sakramenty się przyprawili: rychlejbyście z waszych sejmów pociechę naleźli, płacząc za grzechy, biorąc przenaświętsze ciało Chrystusowe, w którym Bóstwo i Ducha ś. dary przebywają! Nie wiem, jeśliście to uczynili. A jeśli nie, wżdy92 uczyńcie jeszcze, a Bogu się swemu ukorzcie, jeśli mądrości dostać na dobrą radę zachowania ojczyzny swojej pragniecie.
Przeciwna też jest, wedle tegoż Apostoła, mądrości Bożej niespokojność: gdy się kto w rozterkach kocha, sieje miedzy bracią niezgody, ten i Ducha Bożego mieć, i mądrym być nie może. Bo mądrość z nieba — mówi Jakub ś. — spokojna jest93. Przetoż odnówcie miedzy sobą święty pokój, zgodę i jedność. Wyrzućcie kacerstwa94, które są wszytkiej niezgody matką. Odpuszczaj jeden drugiemu, a daruj krzywdy swoje ojczyznie, aby dla niezgody waszej nie ginęła, a w miłości i szczyrości braterskiej radzić o niej mogliście. „Jeśli gorzkie zazdrości i swary są w sercach waszych — mówi tenże Apostoł — nie chlubcie się i przeciw prawdzie mataczmi nie bądźcie. Bo ta mądrość nie jest z nieba, ale jest ziemska, bydlęca, djabelska”95. O Boże, dajże wam spólną i uprzejmą96 miłość na tych zjazdach, a wszech niezgod oddalenie!
Jest jeszcze nieprzyjaciel mądrości: górne i wysokie o sobie bez wstydu i mierności rozumienie, które pospolicie tam bywa, gdy młodszy starym i prostszy mędrszym nie ustępują ani ich słuchają. „Bo mądry — mówi Pismo — słuchając, mędrszym zostanie i rozumnym do rządów będzie”97. Gdzie mądrość jest i modestia98, tam i pokora, i więtsze rozumienie99 o drugich niżli o samym sobie, jako Apostoł upomina: „Skromność — prawi — wasza niech wszytkim ludziom wiadoma zostaje”100. I tam mądrość stolice swoje osadza — jako mówi ś. Jakub — gdzie taka pokora i mierność przemieszkiwa101. Dziś młodzi nastali, którzy się sami nie znając i górne swoje dumki102 podnosząc, starym i świadomszym nie ustępują i jako rzekł Izajasz: „Burzy się dziecię na starego i podły na zacniejszego”103. „Przed siwą głową wstawaj — Pismo naucza — a uczci personę starą, a bój się Boga”104.
Upór też nieprzyjaciel jest mądrości, który wywodom lepszym nie ustępuje, a choć widzi, iż go rozumem przemagają, jednak swego zdania puścić nic chce i nie jest, jako tenże ś. Jakub mówi105, suadibilis106, to jest łacny107 do namówienia za słusznemi wywodami, ale twardy i uporny, swoje tylo jakokolwiek chcąc przewieść108. To wielka jest przeszkoda do mądrości.
Jest i inszy nieprzyjaciel mądrości, co wy zowiecie popularitas109: gdy kto sławę sobie i mnimanie u pospólstwa jednając, za ich nierozmyślnym i niepożytecznym rozumienim idzie, więcej przyjaźni u ludzi, niżli prawdy szukając. Przetoż Zakon110 naucza: „Nie naśladuj pospólstwa, abyś co złego czynił, ani w sądzie do wiela person przystaj, prawdy odstępując”111. Mądry jako przy swym mnimaniu, gdy mu co lepszego ukażą, nie stoi: tak też za wielkością person i liczbą więtszą nie idzie, gdy prawdy nie widzi. Nie ma swej głowy112, gdy czego nie wie abo nie rozumie, abo baczenim swym nie zasięga. Nie ma też cudzej głowy, gdy słuszności i sprawiedliwości nie upatruje: do dobrych i lepszych, nie do ludniejszych przystaje. Przeto taką mądrość opisując, ś. Jakub zowie ją bonis consentientem113, która do dobrego i do dobrych, nie do lekkich i niespokojnych, i złą rzecz prowadzących, choć ich jest więcej, przystaje.