To życie, które śpi przede mną

trzymając w ręku (we śnie)

jakiś przypadkowy przedmiot,

przedmiot snu, który mu dałem

na uspokojenie (w ciągu) dnia,

czy do zabawy (wszystko jedno

co), żeby mi dało spokój —

to małe życie tak łomocze

całą krwią i wypiera mnie

na zewnątrz, wyjmując sobie