a trochę dalej czerwone, trzeba stawać co chwila.
Jest tylko kilka miejsc
gdzie chce się jeździć,
a nawet iść.
Po drodze wiatr popycha coraz mocniej.
Przez te dwa lata dostanę pewnie
dwa trzy listy, przestanę się wstydzić
następnych kilku słów.
Jeśli mnie kochasz, przyjedziesz o dziesiątej,
jakoś tak to brzmiało. Czuję zapach benzyny,