dobrze zapamiętałem

to nazwisko) przypominanych

gorączkowo nocą, kiedy schodziłem

ze schodów (trzy razy

gorsza była zresztą

wspinaczka na to trzynaste

piętro; i znów zaczynam

cię zanudzać topografią

terenu i okoliczności; czy

uda mi się znowu to przełamać —