czym mógłby być, gdyby nie to

czy tamto.

Dwa wiersze dla Suchego

Biurko

Z domu wychodzę tylko w sprawach ważnych.

— J. uśmiecha się i mówi: „Ależ ty jesteś śmieszny!”

Nazajutrz spotyka mnie znajomy:

„Podobno całą noc rozmawiał pan o demokracji,

myślałem, że jest pan poważniejszy”.

Czuję się jeszcze młody.