Więc śpij
spokojnie i trochę
mów przez sen.
Okruchy
Czy to rodzina, ten kruchy nieśmiertelnik
skruszony ręką dziecka. Czy to mój głos.
Ile lat stoi na stole okryty kurzem,
ile mu nie potrzeba wody? Trzeba by
jakoś umrzeć, ale się boi
zostawić ranę nieobecności